Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lutego 2021

BĄDŹ JAK WODA, CZYLI O ŚWIADOMYM DOSTOSOWYWANIU SIĘ DO INNYCH.




Nie ograniczaj się do jednej formy, przystosuj ją i buduj na niej coś własnego, pozwól temu wzrastać i bądź jak woda. Opróżnij umysł, bądź bezforemny, bezkształtny – jak woda. Wlewasz teraz wodę do filiżanki, staje się filiżanką; wlewasz do butelki, jest butelką; wlejesz ją do czajniczka, staje się czajniczkiem. Woda może płynąć swobodnie lub niszczyć. Bądź jak woda, mój przyjacielu.” 

                                                                                                                                                Bruce Lee


   Czy zastanawialiście się kiedyś jak bardzo jesteśmy sobą w realnym życiu? Ilu z nas tak naprawdę przybiera maski, by przypodobać się kolegom z pracy, zabłysnąć przed szefem, dostosować się do wymagań partnera/partnerki czy członków rodziny? Na ile ta cała "gra" kreowana jest na potrzeby danej sytuacji, a na ile przedziera się w nasze codzienne życie i z czasem niszczy nas od środka? Bo przecież TO postępowanie nie jest całkowicie nasze. Zastanówcie się ile razy wkurzył Was, ktoś z tzw. "grupy elitarnie uprzywilejowanej" i z chęcią powiedzielibyście mu jakim jest gburem i idiotą ...no, ale przecież nie wypada....

sobota, 21 marca 2020

ŻYCIE NA KRAWĘDZI



    Obecnie świat skoncentrowany jest wokół jednej informacji - pandemii koronawirusa. I snują się różne wersje na temat jego pojawienia się i szybkiego rozprzestrzeniania na wszystkich kontynentach. Istnieją teorie, że to odpowiedź świata na istniejący pęd ludzkiego życia, na sposób funkcjonowaniam ludzi, ich stosunek do środowiska czy, że jest to swoistego rodzaju kara boska. Pojawiają się też teorie o broni biologicznej będącej tworem ludzkich rąk i mającej na celu sporządzić  naturalną selekcję  ludzi. Że to po to, aby ludzie nauczyli się na nowo ze sobą żyć i współpracować, bo ostatnio o współpracy słyszymy głównie w aspekcie zawodowym. Rodzina z jednej strony stała się formą naturalnej zgranej jednostki, z drugiej natomiast podkreślając, że rozwój jak i przestrzeń osobista są tak ważne samoistnie obalamy jej dotychczasowe znaczenie.

niedziela, 15 marca 2020

WARSZAWA♡




"I warszawskie kolorowe dni..." 

Kilka dni przed ogłoszenie w naszym kraj kwarantanny byłam w moich rodzinnych stronach, na wsi. Wyjechałam tylko na dwa dni, żeby odetchnąć od miasta. Za każdym razem kiedy tam jestem doceniam ciszę I spokój, który towarzyszy temu miejscu. Będąc tam pomyślałam, że właśnie tego brakuje mi w Warszawie- wyciszenia. W stolicy potrzebujesz wyjechać kilka kilometrów poza nią, żeby skorzystać ze "spokoju", bo nawet warszawskie parki czy lasy tego do końca nie oddają- przynajmniej w moim odczuciu.

środa, 20 listopada 2019

WOLNOŚĆ

"(...) dotrzeć do miejsca gdzie można kochać, wszystko co się chce- bez pytania kogoś o zgodę na marzenia- to dopiero jest wolność" 
                                                                         Toni Morrison 



Człowiek wolny... czyli jaki? Taki bez ograniczeń, decydujący sam o sobie,ten szczęśliwy...?
Wolność jest wynikiem twoich decyzji. Od Ciebie zależy czy korzystasz z tego przywileju. Początkiem wolności jest przede wszystkim przejęcie pełnej odpowiedzialności za swoje życie. Ponieważ dopiero kiedy jesteś gotowy oraz decydujesz się na bycie odpowiedzialnym za swoje sukcesy, wybory, wartości jak i porażki, czyli wszystko to, co wiąże się z Tobą- wówczas w pełni zrozumiesz i poczujesz czym jest ten stan.

środa, 28 sierpnia 2019

ILE JEST BLISKOŚCI W OBECNOŚCI?


"Gdy wyschnie ocean oczekiwań, siądziesz przy źródle szczęścia" 
Eckhart Tolle 

  Czy kiedy wspieramy coś odczuwamy...?
  Wsparcie jest jedną z ważniejszych ról jakie możemy odegrać w swoim życiu. Decydując się na wspieranie osób dla nas ważnych, bo zazwyczaj to Oni w naszym przekonaniu na nie zasługują, warto przede  wszystkim pamiętać dlaczego to robimy?
  Misja ta jest bardzo potrzebna zarówno dla ludzi, którzy jej potrzebują, jak i dla tych, którzy się w nią angażują, ponieważ w każdym przypadku człowiek coś zyskuje. Jest to w głównej mierze zrozumienie, akceptacja, pokora, świadomość, niekiedy i doświadczenie...

piątek, 8 marca 2019

JAK SIĘ MA POLSKA GRAŻYNKA DO HISZPAŃSKIEJ MARII JOSE, CZYLI KILKA SŁÓW O KOBIETACH W HISZPANII




    Jak to niegdyś śpiewał Norbi, "kobiety są aha, aha gorące" można by pomyśleć, że w Hiszpanii szczególnie. I nie tylko ze względu na panujące tu wyższe niż w całej Europie temperatury, ale także z powodu ich latynoskiego temperamentu. Jak na mnie przystało lubię przyglądać się ludziom trochę z psychologicznego punktu widzenia. Od razu zauważyłam pewne zależności i odmienności zarówno względem mojej osoby jak i chyba większości z nas -  polskich przedstawicielek płci pięknej. A korzystając z okazji święta Dnia Kobiet mam tylko jedno krótkie przesłanie, pamiętajmy, że każda z nas jest wyjątkowa, wartościowa i zasługuje na wszystko to co najlepsze !
A teraz zaczynamy!

niedziela, 3 lutego 2019

POMYŚL, ZA CO I KOMU JESTEŚ WDZIĘCZNY?



"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi" 

                                                                                                                    Jan Paweł II


Sięgając wspomnieniami do czasów mojej edukacji szkolnej, usiłuje przypomnieć sobie co przekazywały mi osoby, które wydawały się być ważne i jak się okazuje bardzo wpływowe na moje dalsze losy. Mam na myśli tutaj nauczycieli i rodziców, którzy w pierwszej kolejności kształtują charakter dzieci. Co do nauczycieli, niestety ale mogę wymienić ich na palcach jednej ręki, których dobrze wspominam i czuję, że mnie czegoś nauczyli. Większość tylko wymagała. Owszem uczyłam się, ale tylko po to by zaliczyć i mieć spokój. Lubiłam się uczyć ale oczywiście nie tego, co było wymagane, wiec nie należałam do tzw. "kujonów". Na szczęście moi rodzice, tego ode mnie nie wymagali. Chcieli żebym się uczyła na tyle, abym nie miała problemów, nie prosperowali do osiągania przeze mnie wysokich wyników w nauce. Skupili się na ważniejszym procesie, czyli na wychowaniu. Jestem im za to dzisiaj wdzięczna, tym bardziej kiedy obserwuję jak funkcjonują osoby, które uczyły się tylko dla najlepszych ocen i spełniali oczekiwania rodziców.

piątek, 18 stycznia 2019

HISZPANIA- DLACZEGO TUTAJ JEST TAK ZIMNO?!?


   Skąd w ogóle ten tytuł?! Przecież Hiszpania chyba wszystkim kojarzy się ze słońcem i dość wysokimi temperaturami, nawet w okresie zimowym. Oczywiście mam na myśli jej południową część, tak tylko żebyśmy się dobrze zrozumieli. Zamieszkując jeszcze polskie ziemie, w sumie wydawało mi się tak samo. Pamiętam, gdy rok temu w grudniu przyjechałam w odwiedziny do znajomych i dziwiłam się dlaczego wszyscy są opatulani w zimowe płaszcze, gdzie ja w cienkiej koszuli, z uśmiechem paradowałam po ulicach Malagi.Teraz wiem, że po tym właśnie rozpoznajemy turystów. Podczas, gdy my mieszkańcy bliżej nieokreślonej Syberii czujemy te gorące przypływy powietrza, dla Hiszpanów temperatura 12 stopni nawet w piękny grudniowy dzień jest już oznaką nadchodzącej wielkimi krokami zimy.

piątek, 5 października 2018

JAK ZOSTAŁAM AUPAIR


    
    Tak jak wspomniałam, od jakiegoś czasu w mojej głowie krążyły pomysły wyjazdu za granicę. Nie miałam jasno sprecyzowanych planów, ale wiedziałam, że chcę spróbować czegoś nowego, czegoś, czego dotąd nie miałam okazji doświadczyć. Jedyne co mniej więcej miałam na uwadze to kierunek moich podbojów... a mianowicie jakżeby inaczej jak nie słoneczna Hiszpania, a dokładnie Andaluzja.
    A teraz od początku... Wszystko zaczęło się dokładnie rok temu. Rok temu, 8 maja stworzyłam konto na stronie www.aupairworld.com. (Uprzedzając pytania, rekrutacja na tej stronie nie odbywa się poprzez żadne agencje, same nawiązujecie kontakt z rodzinami. Wtedy jeszcze nie sądziłam, że moje plany się ziszczą).

środa, 15 listopada 2017

PRZYTUL(MY)SIĘ! CZYLI PROFESJONALISTA CI POMOŻE !

   
     Długie jesienne wieczory, ciepłe kakao, kot na kolanach, telenowele i … no właśnie trzy kropki, czegoś brakuje… Powiedzmy sobie szczerze, kto z nas nie lubi czuć obecności i bliskości drugiego człowieka? Chyba wszyscy znamy zbawienną moc przytulenia czy chociażby uścisku. Tulenie, to nie tylko okazywanie czułości drugiej osobie czy zwyczajnie czynność, która sprawia, że czujemy się miło i przyjemnie. Udowodniono, bowiem, że dotyk drugiego człowieka ma także pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Przede wszystkim uspokaja nasz układ nerwowy, obniża ciśnienie, łagodzi skutki nadmiernego stresu czy wzmacnia układ immunologiczny. Co więcej, podczas bliskiego kontaktu z drugą osobą nasz organizm uwalnia dopaminę, odpowiedzialną za dobre samopoczucie oraz motywację. Wszystko brzmi książkowo tylko, co wtedy, gdy akurat nie mamy w zasięgu żadnego człowieka, bo akurat nasz książę utknął w korku pomiędzy Domaniewską a Wołoską, a księżniczka zatrzasnęła się w windzie najwyższego biurowca w Warszawie? Czy pluszowe misie są w stanie ich zastąpić?

sobota, 7 października 2017

PIERWSZY KROK




     Tak! Jedziemy! Jesteśmy pewne! Będziemy podróżować! Włochy, Francja, USA, Tajlandia… Wszystko pięknie tylko, A - po primo, gdzie ten urlop? B - skąd wziąć pieniądze, C - jak to zrobić skoro nie mamy o tym zielonego pojęcia? Dobra bierzemy walizki jedziemy nad morze! Ale, ale…? Gdzie nasze marzenia o szerokich wodach, oceanach, plażach lśniących od zachodzącego słońca, egzotycznych klimatach, cudownych ludziach pełnych nieograniczonego optymizmu… Stop! Od czegoś trzeba zacząć. Spakowałyśmy walizki, sprawdziłyśmy pogodę, ( bo przecież Polska to nietonąca w upałach Afryka czy chociażby Hiszpania) i jedziemy! Przystanek Gdańsk. Hmm miało być światowo, tak? Ale... dobre i to. Na początku odbyło się bez fajerwerków. Miasto jak miasto, tłumy turystów i…ten spokój. Chyba Warszawa wchłonęła nas na dobre. A tak na poważnie spokój rzeczywiście był odczuwalny wychodząc na nocny spacer po Piotrowskiej. Pomimo zgiełku rozproszonych ludzi i biegających dzieci, wokół miasta unosiła się dziwnie opanowana aura.

Beata, to chyba nie to… czujesz jakiś niedosyt tak jak ja? Czuła to samo. Chyba marne z nas podróżniczki skoro iskierki w oczach wywołują tylko dalekie lądy. Nie traciłyśmy jednak nadziei na lepsze jutro…