Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 września 2019

ODNALEŹĆ WŁASNE "JA"


     Nie raz stajemy w trudnej, a czasem nawet beznadziejnej dla nas sytuacji. Nie potrafiąc odnaleźć rozwiązania często obwiniamy własną osobę, za to jacy jesteśmy, jak postępujemy, a jacy wedle naszego mniemania powinniśmy być, tudzież powinniśmy byli się zachować. Wtedy zazwyczaj na drodze staje nasz wewnętrzny kat samooceny, który z reguły jest bardzo, ale to bardzo surowy . 

środa, 28 sierpnia 2019

ILE JEST BLISKOŚCI W OBECNOŚCI?


"Gdy wyschnie ocean oczekiwań, siądziesz przy źródle szczęścia" 
Eckhart Tolle 

  Czy kiedy wspieramy coś odczuwamy...?
  Wsparcie jest jedną z ważniejszych ról jakie możemy odegrać w swoim życiu. Decydując się na wspieranie osób dla nas ważnych, bo zazwyczaj to Oni w naszym przekonaniu na nie zasługują, warto przede  wszystkim pamiętać dlaczego to robimy?
  Misja ta jest bardzo potrzebna zarówno dla ludzi, którzy jej potrzebują, jak i dla tych, którzy się w nią angażują, ponieważ w każdym przypadku człowiek coś zyskuje. Jest to w głównej mierze zrozumienie, akceptacja, pokora, świadomość, niekiedy i doświadczenie...

czwartek, 21 lutego 2019

DLACZEGO LEPIEJ DOGADUJĘ SIĘ NIE PO POLSKU !


   Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Pomyślałam, że to idealny moment, aby poruszyć temat nauki języków, ich użyteczności w codziennym życiu i zwyczajnie sposobu wyrażania swoich myśli.          
  Odkąd pamiętam zawsze byłam osobą skrytą i raczej zamkniętą w sobie. Nic wiec dziwnego, że kontakt z innymi przychodził mi z wielkim trudem. Mając swoje zaufane grono przyjaciół czy rodzinę w większości przypadków w rozmowie czułam się  dobrze, komfortowo i bezpiecznie.  Zawsze jednak pojawiał się problem z wyrażeniem swoich myśli nawet w stosunku do obcych ludzi, a czasem nawet również do tych bliskich mojemu sercu. Pierwsze grupowe wyjście na studiach, pierwsze poznanie nowych ludzi, nowy chłopak, nowa praca. To wszystko kosztowało tyle wysiłku. Co więcej,

niedziela, 3 lutego 2019

POMYŚL, ZA CO I KOMU JESTEŚ WDZIĘCZNY?



"Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi" 

                                                                                                                    Jan Paweł II


Sięgając wspomnieniami do czasów mojej edukacji szkolnej, usiłuje przypomnieć sobie co przekazywały mi osoby, które wydawały się być ważne i jak się okazuje bardzo wpływowe na moje dalsze losy. Mam na myśli tutaj nauczycieli i rodziców, którzy w pierwszej kolejności kształtują charakter dzieci. Co do nauczycieli, niestety ale mogę wymienić ich na palcach jednej ręki, których dobrze wspominam i czuję, że mnie czegoś nauczyli. Większość tylko wymagała. Owszem uczyłam się, ale tylko po to by zaliczyć i mieć spokój. Lubiłam się uczyć ale oczywiście nie tego, co było wymagane, wiec nie należałam do tzw. "kujonów". Na szczęście moi rodzice, tego ode mnie nie wymagali. Chcieli żebym się uczyła na tyle, abym nie miała problemów, nie prosperowali do osiągania przeze mnie wysokich wyników w nauce. Skupili się na ważniejszym procesie, czyli na wychowaniu. Jestem im za to dzisiaj wdzięczna, tym bardziej kiedy obserwuję jak funkcjonują osoby, które uczyły się tylko dla najlepszych ocen i spełniali oczekiwania rodziców.

piątek, 5 października 2018

JAK ZOSTAŁAM AUPAIR


    
    Tak jak wspomniałam, od jakiegoś czasu w mojej głowie krążyły pomysły wyjazdu za granicę. Nie miałam jasno sprecyzowanych planów, ale wiedziałam, że chcę spróbować czegoś nowego, czegoś, czego dotąd nie miałam okazji doświadczyć. Jedyne co mniej więcej miałam na uwadze to kierunek moich podbojów... a mianowicie jakżeby inaczej jak nie słoneczna Hiszpania, a dokładnie Andaluzja.
    A teraz od początku... Wszystko zaczęło się dokładnie rok temu. Rok temu, 8 maja stworzyłam konto na stronie www.aupairworld.com. (Uprzedzając pytania, rekrutacja na tej stronie nie odbywa się poprzez żadne agencje, same nawiązujecie kontakt z rodzinami. Wtedy jeszcze nie sądziłam, że moje plany się ziszczą).

piątek, 10 listopada 2017

CO ROBIĆ, BY NIE DOPADŁA NAS JESIENNA CHANDRA?



    Jesień to taka pora roku, gdzie chcielibyśmy widzieć przepełnione złoto - czerwonymi liśćmi ulice, gdzie promyki słońca przebijałyby się przez korony lekko łysawych już drzew, gdzie delikatny wiatr niesfornie zdejmowałby nam apaszki z szyi. Niestety rzadko kiedy mamy szanse na tak piękną złotą polską jesień. Patrząc za okno łatwiej nabawić się depresji aniżeli znaleźć tak urokliwy obrazek. Listopad to również miesiąc dzielący nas o ciut, ciut od zimy... tej z pluchą, ciapą i śnieżną zawieruchą. To właśnie teraz najbardziej odczuwamy brak słońca, dużo krótsze dni a tym samym wiecznie ciągnące się wieczory. W naszej głowie często plątają się czarne, kłębiaste myśli. Nic więc dziwnego,że dopada nas sezonowa chandra i spadek nastroju. Z dnia na dzień nic nam się nie chce, stajemy się mało produktywni i podatni na marudzenie. Nie martwcie się, chyba wszyscy czujemy to samo. My również! Wystarczyły 2 tygodnie pobytu w Polsce i zagraniczna energia została z nas wyssana niczym krew przez wampira. Chwilowo mamy marne szanse na kolejne wyjazdy( w końcu trzeba się odkuć finansowo). Staramy się więc radzić sobie  na wszystkie możliwe sposoby. Co zatem robić, by przetrwać ten tragiczny okres? Oto kilka propozycji.

sobota, 7 października 2017

PIERWSZY KROK




     Tak! Jedziemy! Jesteśmy pewne! Będziemy podróżować! Włochy, Francja, USA, Tajlandia… Wszystko pięknie tylko, A - po primo, gdzie ten urlop? B - skąd wziąć pieniądze, C - jak to zrobić skoro nie mamy o tym zielonego pojęcia? Dobra bierzemy walizki jedziemy nad morze! Ale, ale…? Gdzie nasze marzenia o szerokich wodach, oceanach, plażach lśniących od zachodzącego słońca, egzotycznych klimatach, cudownych ludziach pełnych nieograniczonego optymizmu… Stop! Od czegoś trzeba zacząć. Spakowałyśmy walizki, sprawdziłyśmy pogodę, ( bo przecież Polska to nietonąca w upałach Afryka czy chociażby Hiszpania) i jedziemy! Przystanek Gdańsk. Hmm miało być światowo, tak? Ale... dobre i to. Na początku odbyło się bez fajerwerków. Miasto jak miasto, tłumy turystów i…ten spokój. Chyba Warszawa wchłonęła nas na dobre. A tak na poważnie spokój rzeczywiście był odczuwalny wychodząc na nocny spacer po Piotrowskiej. Pomimo zgiełku rozproszonych ludzi i biegających dzieci, wokół miasta unosiła się dziwnie opanowana aura.

Beata, to chyba nie to… czujesz jakiś niedosyt tak jak ja? Czuła to samo. Chyba marne z nas podróżniczki skoro iskierki w oczach wywołują tylko dalekie lądy. Nie traciłyśmy jednak nadziei na lepsze jutro…

poniedziałek, 2 października 2017

ZMIANY


     W pierwszej chwili wydają się być prostym działaniem, gdy jednak dochodzi do podjęcia konkretnej decyzji, zazwyczaj zaczynamy się zastanawiać. Myślimy wówczas o plusach, minusach, wadach i zaletach…, coraz ciężej jest podjąć pewne ustalenia. Mimo tego, że widzimy więcej pozytywnych stron, minusy nas przytłaczają a w efekcie blokują. Często dopuszczamy do siebie stwierdzenia, wręcz je sobie wmawiamy i tym samym próbujemy siebie usprawiedliwić, mówiąc:       ”to nie dla mnie”, ”jestem na to za stary/młody”, „to jest zbyt ryzykowne”, "być może nie wypada”.  Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak ciężko przychodzi nam podejmowanie nowych wyzwań? Przede wszystkim główną barierę stanowi zrobienie pierwszego a zarazem najważniejszego kroku. Nie chodzi o to, że nie chcemy, czy nie wyobrażamy sobie osiągnąć pożądanego efektu. Zazwyczaj przewodzi nami strach przed czymś nowym, nieznanym, obcym. Chcielibyśmy, ale się boimy, bo nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni.  Nasz mózg kieruję się wyuczonymi schematami, czyli pewnymi narzuconymi wzorcami, które nie jest łatwo zmienić. Dlatego właśnie marzymy i marzymy, a marzenia tylko tkwią w naszej głowie, nie dochodzi do ich realizacji.